Empik najwięcej zarabia na reklamówkach

Wiele sklepów wprowadziło (w trosce o środowisko?) opłaty za plastikowe reklamówki. Nie zawsze takie rozwiązania są wdrażane, żeby być eco-friendly. Często to dodatkowy sposób, by zarobic na zakupowiczach przez przerzucenie na nich kosztów i dorobienie sobie paru groszy od sztuki.

Do spożywczaka z wielorazówką

Prawie wszyskie sklepy spożywcze pobierają symboliczną opłatę za reklamówki. W Biedronce najmniejsza (ale mimo wszystko całkiem pojemna) kosztuje 8 groszy. Robiąc małe zakupy 2 razy w tygodniu to ok 8 złotych w skali roku. W porównaniu z innymi sklepami to i tak nie najgorzej, choć jestem przekonana, że cena hurtowa wynosi około 2-4 grosze.

Zauważyłam, że niektóre osoby wiedząc, że muszą płacić za jednorazówkę za małe zakupy, biorą mikroskopijne reklamówki z działu warzyw i owoców. Przeprowadziłam szybką ankietę wsród znajomych i większość z nich przyznaje, że nie wyrzuca plastików do kosza od razu tylko znajdują dla nich inne zastosowania: jako woreczki na kanapki, na zwierzęce odchody czy po prostu jako worki na śmieci. Mimo wszystko, robiąc często zakupy dobrym rozwiązaniem wydaje się więc branie z domu ”wielorazówki”.

Ubrania, Obuwie, Drogerie

Kupując buty, ubrania czy kosmetyki nie musimy płacić za torebki. W Sephorze i Douglasie dostaniemy do zakupów bardzo ładne torebeczki. Przy kasie w Rossmanie, kasjerki przeważnie pytają czy chcemy reklamówkę. Nie jest to podchwytliwe pytanie, tutaj też jest za darmo.

Jeśli chcemy być bardziej eko, na zakupach odzieżowych możemy przecież wziąć tylko jedną reklamówkę ze sklepu (zwykle są naprawdę duże i pojemne) i w pozostałych odmawiać, wkładając resztę ciuchów do pierwszej reklamówki. Oczywiście, dla sklepów taka reklamówka to chodząca reklama, ale przynajmniej my nie musimy płacić za chodzenie z wielkim napisem np. Reserved.

Empik liderem drogich reklamówek

Pokazanie się w galerii z reklamówką Empika kosztuje. Ze wszystkich sklepów najlepiej powodzi się chyba tej księgarnii, która za swoją dużą ”Eko”, ”biodegradowalną” torbę zdziera aż 90gr. Zwykła torba eko przy zamówieniu 300 sztuk przez pośrednika kosztuje ok 80 gr. Empik, który zamawia zapewnie prosto od producenta w wielotysięcznym nakładzie płaci za sztukę marne grosze. Nie wystarczy, że książki w Empiku są dużo droższe niż np. w mniejszych księgarniach internetowych, Empikowi wciąż mało.

Sklepy proponują ciekawe rozwiązania

– Dla posiadaczy karty klubowej Tesco, przyjście z własną reklamówką wiąże się z dodatkowymi punktami na naszej karcie.

– Wystarczy, że kupimy jedną z droższych (ok. 1,50) reklamowek w E.Leclerc’u, a gdy nam się zużyje wymienimy ją w sklepie za darmo na nową.

Są jeszcze pomysłowi ludzie na tym świecie, bo jednocześnie pomagają w ochronie środowiska. Niektóre firmy promują się poprzez tworzenie ekologicznych toreb płóciennych z długimi uchwytami i ciekawymi napisami. Ironicznie, takie torby możemy też kupić w Empiku.

Advertisements

Jedna uwaga do wpisu “Empik najwięcej zarabia na reklamówkach

  1. Jestem absolutnie przeciwna jednorazowym reklamówkom, od lat używam toreb płóciennych , a do większych zakupów dużych toreb z tworzyw sztucznych. Po co generować tysiące latających śmieci, na których produkcję zużywa się mnóstwo wody, a które po zużyciu oszpecają środowisko i powodują śmierć tysięcy zwierząt? A argument „eko” biodegradowalnych reklamówek jest po prostu śmieszny, bo cóż w nich niby jest takiego eko??

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s